Trochę szkoda, że Fink był świetnie przygotowany, a nie zdążył wygłosić całego wykładu.
Trochę szkoda, że tłumaczka mówiła średnio 2 razy dłużej niż sam wykładowca.
Trochę szkoda, że zwrot taki jak matchmaking (swatać) przetłumaczyła jako rozgrywać mecz.
Trochę szkoda, że publiczność była przez to zdekoncentrowana i zdenerwowana.
Trochę szkoda moich nerwów.
Szkoda pieniędzy? Zastanawiam się…
Na podobny temat:

